Kategorie
Dodaj sobie energii

Najprostszy sposób na zastrzyk energii: morsowanie

Photo by Mika on Unsplash

Morsowanie to moim zdaniem jeden z najlepszych zastrzyków energii. Czujesz, że w życiu brakuje Ci energii? Nie chce Ci się za nic zabrać? Jesteś wiecznie ospały? Może potrzebny Ci zastrzyk energii przez morsowanie?

Przyczyn może być wiele. Z mojego doświadczenia często po wykluczeniu przyczyn, które przychodzą do głowy jako pierwsze – niehigieniczny tryb życia (złe odżywanie się, zbyt krótki sen, za mało aktywności fizycznej, brak przebywania na świeżym powietrzu) często się okazuje, że przyczyną są zaburzenia w gospodarce neuroprzekaźników.

W przypadku takich zaburzeń (jeśli mamy takie podejrzenia) – warto się tutaj skonsultować z lekarzem psychiatrą.

Być może jednak tak jest, że Twoje poziomy dopaminy czy noradrenaliny są na względnie normalnym poziomie (a na pewno nie na tak niskim, żeby decydować się na przyjmowanie leków).

Wtedy rozwiązaniem może być…

Zwykle o morsowaniu nie myśli się pod tym kątem. Ale to właśnie w czasie morsowanie dochodzi do wyrzutu noradrenaliny oraz dopaminy. Noradrenalina to neutrotransmiter, który nas mobilizuje do działania w obliczu stresu. Z kolei dopamina wpływa na lepsze samopoczucie, motywację i poziom energii. Tak to wszystko wygląda w teorii a w praktyce…

Czy morsowanie jest przyjemne…?

Tutaj można by dyskutować 😉 Sam jak w tym sezonie po raz pierwszy wchodziłem do lodowatej wody zastanawiałem się po, co samemu to sobie robię. Ból stóp… no nie było przyjemnie. Ale jak już ubrałem się, wróciłem do domu i trochę się zagrzałem to standardowo czułem się bardzo dobrze: pełen energii, w dobrym nastroju. To trochę jak z innymi rzeczami, które na nas pozytywnie wpływają: może jedzenie owoców czy warzyw sprawia początkowo mniejszą przyjemność niż np. zjedzenie słodyczy… ale jeśli będziesz patrzeć na to jak się czujesz po kilku godzinach to wybór jest oczywisty 🙂

Jak się przygotować do morsowania?

W pierwszej kolejności poszukaj choćby na Facebooku lokalnych grup morsów czy miejscówek do morsowania. W przypadku osób mieszkających w Warszawie najczęstsze rekomendacje to:
– Jeziorko Czerniakowskie
– glinianki w Zielonce (polecane zwłaszcza osobom z prawej strony Wisły)

Na pierwsze morsowanie wybierz się z kimś doświadczonym, kto już tego wcześniej tego próbował. Jeśli nie masz takich znajomych to często w weekendy zorganizowane grupy wspólnie wchodzą do wody. Nigdy nie wchodź pierwszy raz całkowicie sam do wody. To bardzo duży stresor dla organizmu. Nigdy nie wiesz jak zareagujesz.

Co ze sobą zabrać na morsowanie?

W Internecie można znaleźć różne porady – napiszę co ja biorę. Pakujemy się w torbę do której później będziemy mieć łatwy dostęp (więc często najlepiej sprawdzi się np. niebieska torba z Ikei). Potrzebujemy ze sobą zabrać: strój kąpielowy, czapka (w tym wchodzimy do wody). Przyda się również ręcznik plus termos z ciepłym napojem. Przyda się dodatkowy ręcznik, albo koc, albo jakaś karimata żeby położyć swoje rzeczy (żeby nie leżały na ziemi). Klapki – wg mnie można sobie poradzić bez nich 😉 Rękawiczki? Jeśli nie moczysz dłoni warto założyć na siebie. Warto się ubrać w luźne, najlepiej sportowe ubranie (żadnych jeansów typu rurki: później zwyczajnie ich nie zdołasz założyć 😉 ).

Czy przed wejściem do wody należy się rozgrzać?

Zdecydowanie ułatwia to wejście do wody… ale zdaniem osób bardziej doświadczonych nie warto. Czemu? W wielkim skrócie działa to tak. Rozgrzewając swój organizm przez ćwiczenia nastawiamy organizm na to, żeby tracił ciepło – czego bardzo nie chcemy, kiedy później wejdziemy do zimnej wody.

Co po wyjściu z wody?

Przede wszystkim ubierz się ciepło. Napij się ciepłego napoju. Najlepiej jakbyś szybko się znalazł też w ciepłym pomieszczeniu (albo chociaż samochodzie który rozgrzejesz). Niektórzy rozgrzewają się za pomocą gorącego prysznica… ale generalnie częściej polecany jest naturalny sposób rozgrzania organizmu (czyli bez żadnych wspomagaczy czekamy…).

Czy morsowanie jest niezbędne do zastrzyku energii?

Niekoniecznie… dla wielu osób pomocne mogą być po prostu zimne prysznice. Natomiast prawda jest taka, że lodowaty prysznic mimo, że temperatura wody jest często znacznie wyższa niż w zbiornikach wodnych, jest znacznie trudniejszy. Sprawia to ruch wody – który wpływa na bardziej intensywne odbieranie zimna.

Kluczem jest kontakt z zimnem… to właśnie zimno jako stresor działa pobudzająco dodając nam energii.

Zastrzyk energii – morsowanie?

A jak to na Ciebie działa? Morsujesz bądź kiedyś morsowałeś? Jak się wtedy czułeś? Czy polecasz innym?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.